Postaw na edukację

autor zdjęcia: Jakub Swerpel

Marcin Karpiński

Jest współautorem podręczników do matematyki dla uczniów szkoły podstawowej, gimnazjum i liceum. Jest redaktorem naczelnym czasopisma „Matematyka w Szkole”. Uczestniczy w badaniach prowadzonych przez Instytut Badań Edukacyjnych. Jest członkiem zespołów zajmujących się diagnozowaniem osiągnięć uczniów w międzynarodowych badaniach PISA oraz TIMSS. W wolnym czasie … dopisze, gdy już będzie miał wolny czas.
autor zdjęcia: Jakub Swerpel

Tomasz Małkowski

Absolwent pedagogiki specjalnej na UG, od 1996 roku związany z GWO. Autor bądź współautor podręczników do historii dla szkół podstawowych i gimnazjów. Ma na koncie kilka powieści dla dzieci i dorosłych (te pisał już sam). Ojciec dwójki młodych ludzi. Chciałby – i to bardzo! – żeby polscy uczniowie lubili szkołę, odkrywali w niej świat, rozwijali talenty, stawiali pytania i znajdowali odpowiedzi. Ma wrażenie, że nie zawsze tak jest; zachodzi w głowę, co można by zmienić. Ze swej strony stara się pisać ciekawe podręczniki, takie „do polubienia” przez uczniów i nauczycieli.

W wolnym czasie włóczy się po lesie, często z psem. Biega, bo lubi. Zimą morsuje z Sopockim Klubem Morsów (zbiórka w każdą niedzielę o 12.00 w budynku Zatoki Sztuki, wejście od strony plaży). Sporo czyta. Również pisze, w końcu to jego zawód. Jest wtedy sam jak palec (nawet radio mu przeszkadza). Dlatego w przerwach od pracy chętnie ucina sobie pogawędki z ludźmi. Ostatnio postanowił pisać bloga. Zobaczymy, jak mu to wyjdzie.

Czytaj dalej
autor zdjęcia: Jakub Swerpel

Pan E.

Pan E. z sukcesem ukończył przedszkole i szkołę podstawową. Właściwie już to wystarczy, by uznać go za eksperta od edukacji. W końcu znaczna część szanowanych autorytetów edukacyjnych czerpie wiedzę na ten temat wyłącznie z własnych lat szkolnych. Ci najlepsi mają jeszcze dzieci lub wnuki w szkole, więc znają się na niej naprawdę znakomicie. Mogliby być nawet ministrami.

Pan E. nie zamierzał zostać ekspertem edukacyjnym. Pokornie ukończył liceum i uniwersytet, po czym, niespodziewanie dla siebie i ku rozpaczy rodziny, postanowił zostać nauczycielem. Polubił ten zawód, ale wraz z upływem lat czuł coraz bardziej, że instytucje szkolne rządzą się jakąś dziwną absurdalną logiką. Absurdy te zaczął opisywać w czasopiśmie dla nauczycieli matematyki jako Matematołek. A teraz chce się podzielić wynikami swoich badań nad absurdami szkolnymi także na tym blogu.

Czytaj dalej