Postaw na edukację

autor zdjęcia: Jakub Swerpel

Ryszard Bieńkowski

Jest polonistą, choć sam nie ma pewności, dlaczego wybrał akurat te studia. Mógłby powiedzieć, że zawsze lubił czytać, ale by skłamał, bo książki docenił dopiero w szkole średniej. Z konieczności uczył się tam elektromechaniki, więc dla przyjemności musiał polubić co innego. Padło na literaturę. Duża w tym zasługa jego nauczycielki oraz kolegów, z którymi wymieniał się książkami. Widać z tego, że nigdy nie jest za późno, żeby zacząć czytać książki, ale trzeba uważać, bo nie wiadomo, dokąd to zaprowadzi.

Wiadomo natomiast, dlaczego na polonistyce wybrał specjalizację folklorystyczną, a potem zajął się poetyką pieśni ludowych. Stało się tak, ponieważ jest chłopem – z dziada pradziada. Od 20 lat związany jest z wydawnictwami edukacyjnymi, w których robił najróżniejsze rzeczy (długo by opowiadać). Sam też był wydawcą. Od czasu do czasu wykłada. W GWO zajmuje się pisywaniem – opisywaniem, wpisywaniem, dopisywaniem itd. Pisuje z różnych powodów, zwykle po to, żeby przybliżyć czytelnikom wydawane książki. Pisze też o czytaniu – razem z koleżanką i kolegą wymyślili i prowadzą grę promującą czytanie Między nam czytelnikami. Pisze więc o książkach i o czytaniu. Ma chłop całkiem przyjemną robotę, prawda?

Czytaj dalej
autor zdjęcia: Jakub Swerpel

Marcin Karpiński

Jest współautorem podręczników do matematyki dla uczniów szkoły podstawowej, gimnazjum i liceum. Jest redaktorem naczelnym czasopisma „Matematyka w Szkole”. Uczestniczy w badaniach prowadzonych przez Instytut Badań Edukacyjnych. Jest członkiem zespołów zajmujących się diagnozowaniem osiągnięć uczniów w międzynarodowych badaniach PISA oraz TIMSS. W wolnym czasie … dopisze, gdy już będzie miał wolny czas.
autor zdjęcia: Jakub Swerpel

Tomasz Małkowski

Absolwent pedagogiki specjalnej na UG, od 1996 roku związany z GWO. Autor bądź współautor podręczników do historii dla szkół podstawowych i gimnazjów. Ma na koncie kilka powieści dla dzieci i dorosłych (te pisał już sam). Ojciec dwójki młodych ludzi. Chciałby – i to bardzo! – żeby polscy uczniowie lubili szkołę, odkrywali w niej świat, rozwijali talenty, stawiali pytania i znajdowali odpowiedzi. Ma wrażenie, że nie zawsze tak jest; zachodzi w głowę, co można by zmienić. Ze swej strony stara się pisać ciekawe podręczniki, takie „do polubienia” przez uczniów i nauczycieli.

W wolnym czasie włóczy się po lesie, często z psem. Biega, bo lubi. Zimą morsuje z Sopockim Klubem Morsów (zbiórka w każdą niedzielę o 12.00 w budynku Zatoki Sztuki, wejście od strony plaży). Sporo czyta. Również pisze, w końcu to jego zawód. Jest wtedy sam jak palec (nawet radio mu przeszkadza). Dlatego w przerwach od pracy chętnie ucina sobie pogawędki z ludźmi. Ostatnio postanowił pisać bloga. Zobaczymy, jak mu to wyjdzie.

Czytaj dalej
autor zdjęcia: Jakub Swerpel

Pan E.

Pan E. z sukcesem ukończył przedszkole i szkołę podstawową. Właściwie już to wystarczy, by uznać go za eksperta od edukacji. W końcu znaczna część szanowanych autorytetów edukacyjnych czerpie wiedzę na ten temat wyłącznie z własnych lat szkolnych. Ci najlepsi mają jeszcze dzieci lub wnuki w szkole, więc znają się na niej naprawdę znakomicie. Mogliby być nawet ministrami.

Pan E. nie zamierzał zostać ekspertem edukacyjnym. Pokornie ukończył liceum i uniwersytet, po czym, niespodziewanie dla siebie i ku rozpaczy rodziny, postanowił zostać nauczycielem. Polubił ten zawód, ale wraz z upływem lat czuł coraz bardziej, że instytucje szkolne rządzą się jakąś dziwną absurdalną logiką. Absurdy te zaczął opisywać w czasopiśmie dla nauczycieli matematyki jako Matematołek. A teraz chce się podzielić wynikami swoich badań nad absurdami szkolnymi także na tym blogu.

Czytaj dalej